ZERO WASTE

137. GMINA ZERO WASTE

(…) cały czas miałam z tyłu głowy taką myśl: ,Jakby to było cudownie, gdyby sołtyska albo wójt to przeczytali i przystąpili do naszego projektu!”

Prawie rok mija od kiedy mieszkam na wsi, w małym domku nad wielką rzeką. Ciągle się uczę, a wiele rzeczy robię po raz pierwszy w życiu (np. permakulturę!). Mimo pandemicznej izolacji, czuję się częścią mojej wsi. Mam takie marzenie, żeby moja gmina stała się pierwszą w Polsce Gminą Zero Waste (czyli taką, która podejmuje wyzwanie ograniczenia odpadów). Udzielając z ramienia Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste wywiadu na ten temat dla portalu Agronomist, cały czas miałam z tyłu głowy taką myśl: ,,Jakby to było cudownie, gdyby nasza sołtyska, wójt albo starosta to przeczytali, zainteresowali się zasadami, korzyściami i warunkami – i przystąpili do projektu!„. Kto wie, może poniższy tekst trafi w ręce moich lub twoich ambitnych samorządowców?

Czym jest ruch zero waste?

Na początek rozwiejmy wątpliwości dotyczące nazwy. Wbrew pozorom nie chodzi o niewytwarzanie żadnych odpadów – to byłoby absurdalne i niewykonalne, zwłaszcza w obecnym ekonomicznym i społecznym modelu rozwoju. Najcelniejszym tłumaczeniem pojęcia zero waste jest niemarnowanie, a najkrótszą definicją ograniczanie powstawania niepotrzebnych odpadów. Chodzi o uświadomienie sobie wpływu naszej konsumpcji na wyczerpywanie się surowców naturalnych planety oraz o minimalizację tego wpływu – zarówno na poziomie indywidualnym, jak i systemowym. Głównym założeniem i celem ruchu zero waste jest zmiana wzorców produkcji i konsumpcji w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ).

Jakie narzędzia mogą udostępniać mieszkańcom samorządy, aby ograniczać produkcję odpadów w domach?

Kompostownik

Znaczna część odpadów to organiczne resztki kuchenne, które jeśli nie będą selektywnie zebrane, to zostaną przekazane do spalarni czy na składowisko, a więc utracone na zawsze. Tymczasem dzięki domowemu kompostowaniu włączamy odpadki organiczne z powrotem do obiegu, zamieniając je w najwyższej jakości naturalny i bezpłatny nawóz. 

Kompostowanie jest procesem naturalnym zachodzącym w przyrodzie od zawsze, znanym również współczesnemu rolnictwu, więc czytelnikom nie trzeba opowiadać o odbudowujących zdegradowaną, wyjałowioną i zakwaszoną glebę właściwościach ,,czarnego złota”. Warto jednak podkreślić, że kompostowanie może służyć do walki globalnymi problemami, które człowiek zafundował sobie sam:

  • zwiększa zdolności gleby do magazynowania wody, co staje się ważnym atutem w walce z katastrofalnymi suszami, które idą się w ślad za ocieplaniem klimatu. 
  • zwiększa sekwestrację – czyli wychwytywanie i zatrzymywanie – dwutlenku węgla w glebie, dzięki czemu ogranicza fatalną w skutkach nadmierną emisję CO2 do atmosfery.

Dlatego tak ważne jest by nie zmarnował się ten ogromny potencjał, tylko żeby w jak największej ilości trafił do gleb. Nawet w najmniejszym mieszkaniu można postawić estetyczny i niewydzielający zapachów kompostownik. Rady osiedli powinny też wspierać organizowanie tzw. kompostowników sąsiedzkich. To najprostsza, najtańsza i najefektywniejsza droga do ograniczenia powstawania odpadów, a przy tym konkretny sposób na powstrzymanie katastrofy klimatycznej. (Polecam książkę ,,Jak kompostować? To proste!” Joanny Baranowskiej)

 Zestaw pieluszek wielorazowych na start

Rodzicom sfinansować zestaw pieluszek wielorazowych dla ich pierwszego dziecka. W dużym zamówieniu koszt będzie o wiele niższy jednostkowo, a miasto zaoszczędzi znaczną część środków publicznych dzięki mniejszej ilości trudnych w zagospodarowaniu odpadów. Warto wiedzieć, że jedna pieluszka jednorazowa potrzebuje aż 500 litrów wody w czasie produkcji, rozkłada się w czasie 500 lat, a dziecko w czasie całego okresu pieluchowania zużywa nawet 5000 pieluszek. (Polecam naszą ogólnopolską akcję edukacyjną HelloWielo)

 Zestaw woreczków na zakupy

Zestaw woreczków bawełnianych umożliwiających mieszkańcom robienie zakupów do własnego opakowania, z pominięciem nadmiernych lub niepotrzebnych opakowań z plastiku. W ten sposób klienci wywrą presję na lokalnych sklepach, by zaczęły sprzedawać w opakowaniach ekologicznych lub bez nich, a miasto znów zaoszczędzi na mniejszych ilościach odpadów oraz na niższych kosztach sprzątania parków z worków i woreczków.

 Zmiany systemowe

  • Wdrożenie systemu Pay as you Throw (,,płacisz za tyle, ile wyrzucasz”), w ramach którego mieszkańcy płacą zgodnie z ilością wytworzonych odpadów. Zróżnicowane taryfy odzwierciedlają rodzaj i ilość odpadów usuwanych przez każdego z nich. Istnieje wiele przykładów działania PAYT w krajach Europy.
  • Podniesienie cen za odbiór odpadów zmieszanych przy jednoczesnej częstej kontroli zawartości kosza na recyklaty. Dotkliwa kara za wrzucanie tam odpadów zmieszanych.
  • Sfinansowanie przynajmniej jednego stałego punktu napraw, w którym odbywałyby się też warsztaty dla mieszkańców, uczące samodzielnego naprawiania. (Polecam jako przykład Millor que Nou w Barcelonie)
  • Sfinansować punkty ponownego użycia, w których można naprawić, ale także kupić za niewielką kwotę meble czy sprzęt AGD odzyskany ze strumienia odpadów. W tych punktach można też organizować rozmaite wydarzenia, tak by zwiększyć ich popularność (tak dzieje się chociażby w Wiedniu). Jednocześnie zwiększenie atrakcyjności pozwoli uniknąć stygmatyzowania tego typu miejsc, jako przestrzeni przeznaczonej dla osób ubogich, o niskich dochodach (jak to się niestety stało np. w Rotterdamie).

 Czym jest Zero Waste Europe i Zero Waste Masterplan?

Zero Waste Europe zrzesza sieć organizacji działających na rzecz zapobiegania powstawaniu odpadów u źródła oraz promujących zmianę wzorców produkcji i konsumpcji w kierunku gospodarki o obiegu zamkniętym. W Polsce organizacją członkowską ZWE jest Polskie Stowarzyszenie Zero Waste.

Dokument Zero Waste Masterplan to zbiór narzędzi, które pomagają wytyczyć właściwą ścieżkę do zredukowania odpadów w skali miasta czy gminy. To taka mapa drogowa dla społeczeństwa, które chce mieć wpływ na politykę zagospodarowania odpadów. Wyznacza kierunki zmian i oczekiwane rezultaty. Zawiera odpowiedzi na pytania, konstruktywne postulaty i rekomendacje dla gmin i miast, jak mają się stać mniej odpadowe.

Jak przebiega realizacja projektu Zero Waste Europe w Europie, a jak w Polsce? Na jakie napotykacie trudności?

Realizacja na poziomie Unii Europejskiej polega na nieustannym wywieraniu presji na unijnych decydentach, w koalicji z innymi organizacjami NGO, np. z European Environmental Bureau. Ważnym aspektem działania jest dzielenie się najlepszymi praktykami. W całej Europie już niemal 400 gmin podjęło wyzwanie ograniczania odpadów, a wśród nich takie miasta jak Neapol, Lublana czy Girona. Ilości odpadów udało się im zredukować do 75 kg/osobę/rok. Liderami i przykładami najlepszych praktyk zero waste są gminy, którym udało się zredukować ilość odpadów resztkowych. (Polecam jeszcze gorący raport Zero Waste Europe. )

W Polsce, jak dotąd, żadna gmina nie podjęła wyzwania systematycznego ograniczenia ilości wytwarzanych odpadów, by stać się Gminą Zero Waste. To szansa dla odważnych, którzy chcą stać się pionierami w naszej części Europy. Ale przede wszystkim jest to szansa na czyste środowisko i bezpieczną przyszłość mieszkańców. Każda gmina, która decyduje się wstąpić na ścieżkę zero waste może liczyć na wsparcie Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste i współpracujących z nami sieci organizacji pozarządowych z całej Europy.

 Co gmina musi zrobić, aby przystąpić do projektu? Jakie są zasady, korzyści, warunki?

Unia Europejska stawia przed państwami członkowskimi obowiązek poprawienia efektywności selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Począwszy od 2021 roku konieczne będzie przekazywanie do recyklingu ponad 50% odpadów komunalnych, przy corocznym zwiększaniu jego poziomu o co najmniej 1 punkt procentowy, aby osiągnąć wyznaczony na rok 2025 obowiązkowy cel 55% recyklingu. Osiągnięcie takich poziomów recyklingu spoczywać będzie przede wszystkim na barkach samorządów, które odpowiedzialne są realizację zadań z zakresu gospodarki odpadami.

Doświadczenia gmin zero waste z całej Europy pokazują, że osiągnięcie takich, a nawet lepszych rezultatów jest możliwe. Wprawdzie koszty odbierania odpadów z ich terenu nieznacznie rosną, ale koszty ich zagospodarowania znacznie spadają, dając ostatecznie oszczędności dla mieszkańców, a więc niższe opłaty. Bez sprawnego systemu selektywnej zbiórki i właściwej edukacji mieszkańców, większość polskich gmin będzie miała trudność w sprostaniu tym wymogom, czego rezultatem mogą być kary finansowe.

Dlaczego żadna polska gmina nie przystąpiła do programu?

W Polsce istnieją trudności na poziomie decyzyjnym, brak jest zrozumienia konceptu ZW (zero waste) i GOZ (gospodarki obiegu zamkniętego). Środki finansowe istnieją, ale kierowane są w inwestycje kompletnie sprzeczne z zasadami GOZ i ZW – np. na spalarnie odpadów. Nieustannie edukujemy różne grupy interesariuszy, przy wsparciu naszej rady naukowo-programowej, którą jest Instytut Gospodarki o Obiegu zamkniętym (IGOZ).

Co jako Stowarzyszenie robicie, aby promować ideę zero waste poza dużymi ośrodkami miejskimi?

Działamy dwutorowo: oprócz ww. działań systemowych, zajmujemy się bardzo praktyczną edukacją skierowaną do dzieci i dorosłych w całej Polsce. Organizujemy m.in. warsztaty podczas których dzielimy się sprawdzonymi i prostymi metodami na ograniczanie powstawania niepotrzebnych odpadów w codziennym życiu. Uczymy np. jak z naturalnych i łatwo dostępnych składników zrobić produkty higieniczno-kosmetyczne. Jak szkodliwe produkty do sprzątania zastąpić niedrogimi i naturalnymi środkami czystości. Radzimy jaki kupować, przechowywać i przygotowywać żywność, żeby jej nie marnować. Jak robić udane zakupy w second handzie, jak rozpoznawać dobrej jakości i naturalne materiały oraz jak prac, cerować i dbać o ubrania, by długo nam służyły. Pokazujemy jak zastąpić jednorazowy plastik wielorazowymi odpowiednikami. Obejmujemy patronatem książki o tematyce zero waste, zwłaszcza te skierowane do najmłodszych. Wciąż powiększamy też listę naszych ogólnopolskich akcji promujących bezodpadowy styl życia. Zagadnienia, które poruszamy, dotyczą wszystkich, bez względu na wiek, stan zdrowia, zamożność i przekonania, bo każdy chce żyć w zdrowym, bezpiecznym i niezanieczyszczonym środowisku. (tu więcej o naszych akcjach)

 Co każdy mieszkaniec wsi może zrobić, aby produkować mniej odpadów?

Kompostować. Odmawiać kupowania nadmiernie zapakowanych w plastik produktów. Kupować lokalną sezonową żywność i ograniczyć jej marnowanie. Stosować zdrową i zróżnicowaną dietę o małym udziale produktów pochodzenia zwierzęcego. Głosować swoim portfelem na lokalne sklepy i usługi, a nie na wielkie korporacje. Naprawiać, co się zepsuło, zamiast kupować nowe rzeczy. Tu mogę wymieniać w nieskończoność, ale tak naprawdę zero waste dzieje się w naszej głowie, gdy zaczynamy rozumieć, że wiele nie zależy od nas, ale od systemu ekonomicznego, w którym żyjemy, pracujemy i konsumujemy. Aby to zmienić, potrzebne są działania systemowe, bierzemy więc sprawy we własne ręce i:

  • Głosujemy w wyborach na swoich reprezentantów, rozumiejących powagę kryzysu klimatycznego i skalę degradacji środowiska spowodowanej modelami produkcji i konsumpcji. Wywieramy presję na lokalnych i krajowych polityków.
  • Oszczędności i fundusze powierzamy instytucjom finansowym, które wspierają gospodarkę obiegu zamkniętego, a nie liniową. 
  • Udzielamy się w społeczeństwie obywatelskim: aktywnie (dołączając do organizacji pozarządowej) lub pasywnie (wspierając taką organizację finansowo).